czwartek, 28 maja 2015

Zdjęcia

Beatrice
    Florence
    Rosalie
    Angel
    Anastasja
    Hush


    Layla



Gabriela

Falcon
Anette
Angelina
Daylight

Rachel


Alice


Jacquline

Sonja

Diana
Raven
Rosemary

niedziela, 24 maja 2015

Rozdział 4

Po chwili wróciła Sav w towarzystwie dziwnego faceta.
- Witam - powiedział cicho, przesuwając spojrzenie po każdym z nas, po czym odwrócił się do dziewczyny - Czy możemy przejść w jakieś... ustronniejsze miejsce?
- Pewnie - odparła
Spojrzała na mnie prosząco. Poderwałam się z miejsca i ruszyłam za "Panem Chudym". Weszliśmy do pokoju niebieskowłosej.
- Jak mówiłem miałem omówić z panią sprawy eliminacji, jednak najpierw zapytam, może pani wie gdzie mieszka... - zerknął w papiery - Cosette Green?
- To ja - odezwałam się, chyba pierwszy raz w jego towarzystwie
Kiwnął głową zadowolony.

***

Półgodziny wykładu! Naprawdę?! Facet nie zna umiaru. Złożyłyśmy z 10 podpisów i po jakimś czasie wyszedł, przypominając, że jutro wylatujemy do stolicy.
- Co pakujesz? - spytałam - Ja tylko jakieś rzeczy na przebranie jakby mnie odesłali i może jakąś małą pamiątkę?

środa, 20 maja 2015

Rozdział 3

- Ale co? - Zrobiłam minę niewiniątka. - W sensie, że to? - spytałam, podając jej kopertę. Dosłownie wyrwała mi ją z ręki i szybko przeczytała list ze środka. 
- Jesteśmy razem! - Zawołała zadowolona, prawie że skacząc w miejscu. 
- Co się dzieje dziewczynki? - Spytała mama, wchodząc do pokoju. 
- Słychać was w całym domu - mruknął stojący za nią Caine. 
- Jesteśmy w Eliminacjach - wyjaśniłam, siląc się na uśmiech. Przez następne pięć  minut dom był miejscem krzyku, radości i uścisków. Przyszli oczywiście rodzice Cos, by dowiedzieć się o co chodzi. Sophie uściskała mnie mocno. Wydawało się, że wszyscy są szczęśliwi. Oprócz mnie. W głowie kołatało mi tylko jedno pytanie. Kto zajmie się mamą? Ostatnimi dniami wszystko było okej, jednak często zdażało jej się nagle cichnąc, zamykać w sobie i odcinać od świata. Czasem trwało to kilka godzin. Czasem nawet kilka dni. Było tak od kiedy pamiętam, jednak bardzo nasiliło się po śmierci taty. Przez następne kilka dni przez nasz dom przewinęło się tyle osób, ile chyba nigdy. Bezpieczeństwo ze względu na rebeliantów, nowe ubrania, odpowiednia dieta... Przez to wszystko mama znowu się zamknęła. Jak zwykle nastąpiło to nagle. Siedzieliśmy w dwie rodziny. Moja i Cosette. Śmialiśmy się z czegoś, kiedy nagle ona zamilkła, wpatrując się w jeden punkt. 
- Gdzie jest Eddy? - Spytała pustym głosem, patrząc w przestrzeń. 
- Tutaj jestem skarbie. Chodź się położyć. Dobrze ci to zrobi - Caine zerwał się z miejsca i powoli odprowadził ją do jej sypialni. Zapadła niezręczna cisza. Nagle ktoś zapukał do drzwi. 
- Otworzę - wysiliłam się na uśmiech. Przed domem stał jakiś mężczyzna. Strasznie blady i chudy. 
- Zastałem Savarę Blackwell? - Spytał cicho, poprawiając kapelusz. 
- We własnej osobie - uniosłam pytająco jedną brew. - Coś się stało?
- Moje imię Randal. Miałem przyjść omówić sprawy Eliminacji. 
- Evaelyn o panu wspominała. Zapraszam - otworzyłam drzwi szerzej, wpuszczając go do środka. 

Rozdział 2

Wszyscy wpatrywaliśmy się w mamę, która powoli, drżącymi rekami otworzyła list przychodzący z zamku.

Szanowni Państwo!
Informujemy, iż Cosette Green, mieszkanka Remindii została wylosowana przez naszego księcia Ethana. Zakwalifikowała się tym do wstępnych eliminacji(...)
Pozdrowienia,
Rodzina Królewska 

Otworzyła usta ze zdziwienia. Wylosowali mnie! O matko! Sophie zaczęła piszczeć i rzuciła mi się na szyję.
- Wiedziałam! - krzyczała
Uśmiechnęłam się podrywając.
- Chcesz powiedzieć Savarze, prawda? - tata uśmiechnął się ze zrozumieniem
- Bardzo - spojrzałam na niego błagalnie
- Leć
W tej samej sekundzie trzasnęły drzwi wejściowe.

***

Stanęłam przed drzwiami i zapukałam szybko.
- Dzień dobry, pani Blackwell - uśmiechnęłam się
- Witaj, wejdź
Przywitałam się z rodzeństwem przyjaciółki, po czym pomknęłam do jej pokoju.
- Sava! - pisnęłam rzucając się jej na szyję.
Jak zwykle, zresztą.
- Dostałaś? - spytałam
Podobno z jednego miasta miały zostać wylosowane 2 dziewczyny. Pytanie brzmi: Z którego?

Rozdział 1

Tego dnia wstałam wcześniej niż zwykle. Musiałam złapać listonosza,  zanim zrobi to mama. Szczególnie,  jeśli miał list. Ubrałam się szybko w czarne, krótkie spodenki i białą koszulkę,  którą zatknęłam za pasek. Ogarnęłam burzę niebieskich kłaków,  po czym po cichu wymknęłam na zewnątrz. Rodzeństwo spało w salonie,  zajmując całą podłogę. Jedynie Luci spała na sofie,  by nic nie stało się dziecku. Uśmiechnęłam się mimowolnie. Dobrze było,  kiedy jesteśmy wszyscy razem. Szkoda,  że tak rzadko się to zdarza. Cain mieszkał w innym mieście,  praktycznie na drugim końcu kraju. Lucinda, razem z mężem mieszkała trzy ulice dalej,  jednak była bardzo zapracowana. A Annie podróżuje razem z swoim chłopakiem.  Westchnęłam,  wychodząc z zatłoczonego domu na zewnątrz. Mniej więcej po dziesięciu minutach zauważyłam listonosza,  jadącego spokojnie na rowerze.
- Witaj Savaro. To dla ciebie - podał mi kopertę z grubego papieru i parę innych listów. - Pozdrów mamę i życz jej zdrowia.
- Dziękuję. Przekażę - odparłam,  z uśmiechem wracając do domu. Bezszelestnie prześlizgnęłam się znowu do pokoju,  po drodze odkładając rachunki. Zamknęłam drzwi na klucz,  po czym usiadłam na łóżku. Zacmokałam parę razy,  oglądając uważnie kopertę z pałacu. Drżącymi rękami rozdarłam chropowaty papier i wyciągnęłam list ze środka.  Powoli chłonęłam kolejne kawałki tekstu...  O nie...  Schowałam list pod poduszkę,  modląc się w duchu,  by to był zwykły sen. Wstałam i zaczęłam przygotowywać śniadanie,  budząc wszystkich w domu.
***
Ktoś zapukał do drzwi wejściowych. Stałam właśnie u siebie,  obracając kopertę w dłoniach. Powiedzieć im? W końcu i tak się dowiedzą...

wtorek, 19 maja 2015

Prolog


Początek losowania!
Jak wszyscy mieszkańcy naszego państwa już wiedzą,  młody książę Ethan jest już w odpowiednim wieku do małżeństwa. Zgodnie z obowiązującą tradycją,  jego żoną zostanie jedna z 35. dziewcząt w wieku od 16-20 lat wybranych w losowaniu. Następnie przejdą szczegółowe eliminacje,  podczas których następne kandydatki będą wracać do domów, do czasu aż zostanie tylko jedna. Wyniki losowania 35. już za dwa tygodnie w piątek (28.04) Życzymy wszystkim dziewczętom powodzenia!